Drugi w nowym wspaniałym roku odcinek Ekspresówki przedstawia równie wspaniałe wiadomości – Toyota przerabia nowe na stare i odwrotnie, Porsche zbłądziło, a prezes Ferrari chyba się czymś struł przy zamawianiu samochodu. Za to Fiat przypomniał sobie o niszy, której chyba mało kto już potrzebuje. Zapraszamy!
Zestaw stylistyczny Neo86 upodobni Toyotę GR86 do AE86
Japoński tuner Result Japan oferuje zestaw stylistyczny do Toyoty GR86, dzięki któremu nowszy model tylnonapędowego coupe może upodobnić się wizualnie do debiutującego w latach 80. XX wieku modelu AE86, świetnie rozpoznawanego w kręgach niebrzydkich młodzieńców w czapkach z prostymi daszkami. Zestaw obejmuje wysuwane reflektory typu pop-up, zderzaki oraz błotniki. Demonstracyjny egzemplarz przygotowany przez Result Japan na Tokyo Auto Salon wyposażono dodatkowo w alufelgi nawiązujące wyglądem do znanych już z AE86 z mangi i anime Initial D, a także polakierowano we wzór możliwie wiernie przypominający klasyczną kanciastą Toyotę – czyli w tzw. pandę. Na nowoczesny opływowy kształt nadwozia nowszego modelu niewiele się już poradzi, ale i tak warto docenić tuningowe retro-smaczki.
Dealer Hondy z Fredericksburga w USA obniżył cenę Prelude o 10 tysięcy dolarów, ale to dalej nieprzyzwoicie drogo
Na stronie dealera nie widnieje już cena i trzeba o nią dopytywać, ale wcześniej wyglądało to jak na poniższym obrazku:
Pierwotna cena 68 tysięcy dolarów była na poziomie aut takich jak BMW M2, Cadillac CT4-V Blackwing, a nawet Porsche 718 Cayman. Trochę za dużo jak na japońskie coupe, którego głównym atutem ma być mgliście nawiązująca do starych sentymentów nazwa i zdecydowanie za dużo wobec sugerowanej ceny wyjściowej, wynoszącej 42 tysiące dolarów. Wspomniany dealer po otrzymaniu wielu ciepłych wyrazów poparcia dla swojej pazerności obniżył łaskawie cenę do 58 tysięcy dolarów, ale ogłoszenie nadal wisi i chyba nigdzie się nie wybiera. Najwyraźniej za duchem nazwy z przeszłości powinno iść coś jeszcze.
Porsche przyznaje, że wycięcie spalinowego Macana z oferty było błędem
Po dekadzie Oliver Blume przestał być prezesem Porsche, 1 stycznia ustąpił ze stanowiska, a zastąpił go były prezes McLarena, Michael Leiters. Blume, który nadal pełni funkcję prezesa Grupy Volkswagen, szczerze przyznał w wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, że wycofanie kluczowego modelu było pomyłką: „Naszą strategią było oferowanie silników spalinowych, hybryd i elektrycznych samochodów sportowych w każdym z naszych trzech segmentów – ale nie dla każdego produktu. Myliliśmy się co do Macana. Biorąc pod uwagę dostępne wówczas dane i naszą ocenę rynku, podjęlibyśmy tę samą decyzję ponownie. Dzisiaj sytuacja jest inna. Zareagowaliśmy i dodajemy silniki spalinowe i hybrydy.” Premiera następcy Macana – już pod inną nazwą – jest zapowiedziana na 2028 rok, kiedy ma pojawić się spalinowy crossover, pozycjonowany poniżej modelu Cayenne, ale póki co szczegółowszych informacji brak.
Toyota oferuje pakiet Newscape do Land Cruisera serii 150 (2009-2023)
Oferowany przez producenta pakiet „Newscape” obejmuje elementy karoserii oraz wnętrza, dzięki którym modele serii 150 mogą zyskać nieco nowocześniejszy, odświeżony wygląd. Prace nad pakietem prowadził dział Conic Pro Toyoty, we współpracy z The North Face, japońską firmą biotechnologiczną Spiber oraz marką Corde by Toyota, specjalizującą się w personalizacji pojazdów używanych. Projekt ma na celu wydłużenie żywotności starszych pojazdów poprzez modernizację wspieraną przez producenta, co zwiększy ich atrakcyjność i jednocześnie zmniejszy ich wpływ na środowisko.
Pakiet Land Cruiser Newscape dostępny jest w dwóch różnych wersjach. Graphite Grey oferuje odważniejszy wygląd dzięki matowoczarnym zderzakom, przykręcanym poszerzeniom błotników oraz pomarańczowym akcentom w światłach przeciwmgielnych i tylnym haku holowniczym w kolorze Mango Orange. Alternatywa, Meld Grey, oferuje bardziej stonowany wygląd dzięki zderzakom w kolorze nadwozia, matowoczarnym elementom wykończeniowym i detalom w kolorze Saffron Yellow. Obie wersje wyposażone są w bagażnik dachowy, tylną drabinkę, chlapacze oraz wlew paliwa z logo The North Face. Dodatkowo zamontowano matowoczarne, 17-calowe felgi aluminiowe z oponami terenowymi 265/65R17, które zapewniają dodatkową przyczepność. We wnętrzu uwagę przyciąga nowa tapicerka siedzeń wykonana z włókna Brewed Protein, ekologicznego materiału opracowanego przez firmę Spiber. Siedzenia zdobi logo The North Face, a do kompletu dołączone są nowe dywaniki Toyoty. Nie wiadomo jakie samochody będą używane w trzeciej wojnie światowej, ale już po niej, na zgliszczach i gruzach na pewno będzie jeździł jakiś Land Cruiser.
Dacia Spring wyceniona w Niemczech na 11 900 euro
Tym razem to nie dotacje, dopłaty czy inna zabawa na koszt podatnika, ale producent ot tak obniżył cenę modelu o 5000 euro i teraz wynosi 11 900 euro. Teoretycznie to dobra wiadomość – europejska marka, bateriowóz niewielkich rozmiarów w sam raz do miasta, gdzie takie sprawdzają się najlepiej. W praktyce jest jeszcze kilka chochli przepracowanego oleju w tym wiadrze elektrolitu: zakup trzeba sfinalizować do 28 lutego tego roku, rejestracji dokonać do 30 czerwca, a do tego Dacia Spring jest produkowana w Chinach, więc Europę widzi dopiero w porcie w Rotterdamie. We Włoszech próbują za to starej antyekologicznej sztuczki i można tam kupić chiński bateriowóz z rumuńskim znaczkiem za 3900 euro, ale trzeba zezłomować samochód spełniający normę Euro 5 lub starszy, mieszkać w mieście powyżej 50 000 dusz i wykazać dochód rodzinny poniżej 30 000 euro. I tyle z domniemanej rewolucji, można się rozejść.
Fiat Qubo L debiutuje w 2026 i udaje, że wcale nie jest takim mniej roboczym Doblo
Fiat zaprezentował nowy model Qubo, który po bliższym przyjrzeniu się jest dostawczym Fiatem Doblo, przypudrowanym naprędce pakietem Pack Style Plus, obejmującym srebrną dokładkę przedniego zderzaka i panoramiczny szklany dach. Do tego przewidziano pięć kolorów oraz wersje pięcio- i siedmioosobowe. Dostępne są następujące silniki: benzynowy o pojemności 1,2 litra i mocy 108 KM, wysokoprężny o pojemności 1,5 litra w dwóch wersjach mocy 99 KM i 128 KM oraz wersja elektryczna o mocy 134 KM, z akumulatorem o pojemności 50 kWh i łącznym zasięgu wg WLTP wynoszącym 339 km. Czy jest jeszcze na przeSUVionym rynku nisza na rodzinne kombivany, które przy okazji nie różnią się od innych kombivanów tego samego koncernu? Doskonała, postarana na 20 procent robota. Czyli w Stellantisie jak zwykle.
Ferrari FF z materiałową tapicerką trafi na aukcję Sotheby’s

Powyżej pewnego progu zamożności nie jesteś już nienormalny, tylko ekscentryczny, chociaż robisz to samo.
Zamówiony w 2013 r. przez prezesa Ferrari, Johna Elkana model FF ma na pierwszy rzut oka wszystko na miejscu – silnik V12, piękny lakier w kolorze o melodyjnej nazwie Nuovo Blu, wnętrze dopasowane paletą barw do wyglądu zewnętrznego. I właśnie wewnątrz można doznać niewąskiego szoku, bo oto widać w nim tapicerkę materiałową, rzecz niespotykaną w Ferrari od lat 70. Tak dziwacznie skompletowane FF trafi na aukcję RM Sotheby’s w Paryżu pod koniec stycznia, a jego szacowana wartość wyniesie od 220 000 do 320 000 euro.
Lucid zbesztany w youtube’owej recenzji wysłał inżynierów zamiast jadowitych prawników
Jason Fenske opublikował powyższy film, w którym opisał swoje rozczarowanie nowo wynajętym Lucidem Air Touring. Zawarł długi, techniczny opis tego, jak dobry mechanicznie samochód elektryczny został niemalże sparaliżowany przez frustrujące oprogramowanie, fatalnie zaprojektowany interfejs użytkownika i kilka dziwactw sprzętowych. Producent – nietypowo jak na standardy USA – zareagował, delegując do przedyskutowania problemów zespół inżynierów oraz zapowiedział kompleksową przebudowę interfejsu, określaną jako UX 3.0. Ani jednego jadowitego prawnika, ani kawałka pozwu o zniesławienie i odszkodowanie za straty wizerunkowe, pieczołowicie wyliczone na siedmiocyfrową sumę interstelarnych kredytek. Dzieją się rzeczy, których nie rozumiemy.
I tym popkulturowym cytatem kończymy ten odcinek. Lucida niech poprawią i wtedy można się zastanowić co dalej, bo nad Dacią Spring chińskiej produkcji nie ma co dumać. Jaka to niby różnica poza znaczkiem? Chiński bateriowóz pozostanie nim niezależnie od tego, czym udekorować maskę.





