Jeden z hitów sprzedażowych czeskiej marki po 4 latach od wprowadzenia do produkcji doczekał się modernizacji. Proszę bardzo, oto Skoda Octavia i jej lifting na 2024 r.

Skoda wyspecjalizowała się w tworzeniu samochodów, które stoją na pograniczu segmentów. Octavia nie jest wyjątkiem – z jednej strony zbudowana jest na płycie podłogowej Volkswagena Golfa, z drugiej – wymiarami nadwozia (ok. 4,7 m długości) puka do segmentu D, choć może jeszcze nie jakoś szczególnie mocno. To jednak nie przeszkadza jej w oferowaniu zaskakująco obszernego wnętrza – pamiętacie jeszcze, że w pierwszej nowożytnej Octavii, tej na bazie Golfa IV, było zgoła odwrotnie i wszyscy narzekali na skromną ilość miejsca z tyłu? No, to już od dawna nie mają na co, przynajmniej pod tym względem.

Po 4 latach Skoda Octavia (NX) otrzymała lifting

Modernizacja jest najbardziej widoczna z przodu dzięki nowym reflektorom. Obecnie samochód wygląda tak:

Skoda Octavia lifting

… podczas gdy do tej pory prezentował się tak:

Zmiany są także z tyłu (na górnym zdjęciu – model po zmianach)…

Skoda Octavia lifting

… oraz we wnętrzu (ponownie: zdjęcie wyżej to Octavia na 2024 r.).

Skoda Octavia lifting

Zmiany nie są więc rewolucyjne i mogą się podobać, choć osobiście odnoszę wrażenie, że Skoda kombinuje jak koń pod górkę ze stylem świateł do jazdy dziennej z przodu. Fakt, że nie jest to tak koszmarne kombinowanie jak u Vokswagena z tylnymi lampami kilka-kilkanaście lat temu (np. w modelu Jetta), ale chyba jednak przed liftingiem było lepiej. Ciekawi mnie również, gdzie podziały się przednie światła przeciwmgielne – być może trafiły do reflektorów głównych, a być może w ogóle z nich zrezygnowano. Podczas pisania tego tekstu nie był jeszcze dostępny cennik ani konfigurator, dlatego nie jestem jeszcze w stanie nic więcej na ten temat powiedzieć.

Oprócz zwykłej Octavii pokazano też wersje Sportline i RS

Oznacza to, że na chwilę obecną nie ma jeszcze w gamie odświeżonej, uterenowionej Octavii Scout. Natomiast ww. modele prezentują się tak (niebieski – Sportline, czerwony – RS):

Skoda Octavia lifting

Skoda Octavia lifting

… oraz tak:

Skoda Octavia – lifting. Co nowego poza wyglądem?

Oczywiście mamy też pewne zmiany w wyposażeniu – przykładowo nowe wzory felg (maksymalnie 19-calowych), zmiany w palecie kolorów, nowe tapicerki… Podobnie jak wcześniej, standardem są diodowe reflektory, przy czym światła matrycowe dostępne w wyższych wersjach wyposażenia mają być skuteczniejsze niż dotychczas za sprawą zwiększenia liczby segmentów matrycowych z 24 do 36 na każdy reflektor.

Skoda Octavia lifting

Każda wersja odświeżonej Octavii ma 10-calowy ekran zastępujący panel wskaźników, natomiast wyświetlacz na szczycie deski rozdzielczej może mieć 10 lub 13 cali (do tej pory największe ekrany w tym modelu Skody miały 10-calową przekątną). Standardem stała się 2-strefowa klimatyzacja, ale niestety nie skorzystano z pokręteł z nowego Superba. Na otarcie łez jest trochę nowości w wyposażeniu z kategorii zwanej przez Skodę Simply Clever – do listy dołączyło trochę organizerów, kieszonek czy uchwytów, a w wersji kombi również automatycznie zwijana roleta bagażnika.

Najciekawsze zmiany zaszły pod maską

Właściwie to mam na myśli jedną konkretną: z oferty zniknął 110-konny silnik 1.0 TSI. Oczywiście o żadnej dziurze mowy być nie może, dlatego przygotowano zastępstwo pod postacią… osłabionego do 115 KM silnika 1.5 TSI. W ofercie pozostaje oczywiście 150-konny wariant 1.5 TSI, podobnie jak motor 2.0 TSI. Ten drugi oferowany będzie wyłącznie z przekładnią DSG i ma być dostępny w wersjach o mocy 204 KM (dopiero od 2025 r.) oraz 265 KM (w Octavii RS), co stanowi wzrost w porównaniu do modelu sprzed liftingu (odpowiednio, 190 i 245 KM). 1.5 TSI będzie oferowane ze skrzynią manualną lub jako miękka hybryda z DSG – w obu przypadkach dostępne będą obie wersje mocy.

Póki co nie mówi się nic o wersji G-Tec napędzanej gazem ziemnym – jej produkcję zakończono w 2022 r. – ani o hybrydach plug-in, które produkowano do lutego 2023 r.

Wnętrze nowej Octavii RS.

Uszczuplono ofertę wersji wysokoprężnych – nie ma już np. 200-konnego diesla ani wariantu 150-konnego ze skrzynią manualną, podobnie jak 115-konnego z DSG. Do wyboru będzie 2.0 TDI 115 KM z manualem i 2.0 TDI 150 KM z DSG.

Niezależnie od wersji silnikowej, skrzynia DSG będzie mieć 7 biegów – chyba że jakimś cudem znowu powróci do oferty hybryda plug-in z 1.4 TSI i 6-biegowym DSG, ale ileż można.

A napęd na obie osie? Będzie, a jakże – ale prawdopodobnie tylko w przewidzianym na przyszły rok 2.0 TSI 204 KM, więc trochę trzeba będzie poczekać.

Cen nowej Octavii jeszcze nie znamy

Schodząca z rynku wersja sprzed modernizacji kosztuje (po rabacie) od 103,4 tys. zł za wariant Ambition z silnikiem 1.0 TSI 110 KM. Ze względu na lepsze wyposażenie standardowe i większy silnik należy oczekiwać, że ceny odmiany po liftingu wzrosną. Skoda nie podaje jeszcze dokładnego terminu, kiedy samochód będzie można zamawiać.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to