Toyota Crown to samochód z tradycjami. Po raz pierwszy pojawił się na rynku w 1955 r., a obecnie produkowana jest jego szesnasta generacja, która miała swoją premierę 2 lata temu. Przez niemal całą swoją historię model Crown był klasyczną limuzyną z napędem na tył, ale teraz do gamy dołącza krzyżówka sedana z crossoverem – Toyota Crown Landscape.
Okej – może nie tyle sedana, co fastbacka. Tak czy owak podobnych aut w historii nie było wiele, a najprędzej przypominają się dwa: AMC Eagle z 1979 r. oraz Volvo S60 Cross Country z 2015 r. Teraz dołączyła do nich Toyota Crown Landscape.
Toyota Crown kontra Crown Landscape – jakie zmiany poczyniono?
W kwestii technicznej zmieniło się bardzo niewiele. Podwyższono prześwit o 25 mm oraz zastosowano opony typu All-Terrain w rozmiarze 245/60 R18. Na papierze brzmi to bardzo skromnie, ale w rzeczywistości sama ta jedna zmiana w postaci ogumienia może poprawić właściwości terenowe samochodu – i wydłużyć dystans, który trzeba będzie pokonać w poszukiwaniu traktora, który wyciągnie z tarapatów.
Więcej różnic można dostrzec w kwestii wizualnej. Także średnio wprawne oko dostrzeże, że na błotnikach pojawiły się śruby. Pojawiły się również chlapacze niczym w prawdziwej terenówce. W opcji można zamówić bagażnik dachowy. Na nadwoziu znajduje się również dedykowany tej wersji lakier Urban Khaki.
W środku jedynym nowym elementem wizualnym jest napis Landscape na desce rozdzielczej. Ciekawym rozwiązaniem są składające się w proporcji 60:40 tylne siedzenia – nie przez sam fakt ich składania, ale przez to, że zwykły Crown takich nie ma. Mają one umożliwić zapakowanie np. deski surfingowej, co zdaniem marketingowców podkreśla lifestyle’owy charakter auta.
Toyota Crown Landscape – co pod maską?
Jest to Toyota, więc można się spodziewać napędu hybrydowego – i tak właśnie jest w przypadku nowego Crowna. Na napęd składają się dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 162 KM oraz turbodoładowane czterocylindrowe 2.4 o mocy 268 KM. Łączna moc systemowa wynosi 345 KM, natomiast maksymalny moment obrotowy sięga 543 Nm. Elektronicznie sterowany napęd zwany przez Toyotę E-Four Advanced trafia na obie osie za pośrednictwem 6-biegowego automatu.
Gdzie to można kupić?
Choć zwykłą Toyotę Crown w formie crossovera można kupić nie tylko w Japonii, ale też w Stanach Zjednoczonych, to Crown Landscape będzie dostępny wyłącznie w Japonii. Chętni na tę odmianę muszą się pospieszyć, bo jej produkcja ma trwać tylko do grudnia. Cena będzie wynosić 6,85 mln jenów, co przelicza się na ok. 178 tys. zł. Będzie to najdroższa wersja w gamie, z różnicą na poziomie 3800 zł ponad dotąd topowym wariantem RS – na którym Landscape bazuje.
Nie byłbym może klientem docelowym na takie auto, ale muszę przyznać, że jest ciekawiej. Toyota Crown Landscape prezentuje się po prostu lepiej od innych wersji.


