Amerykańską firmę Saleen, kojarzymy  z tuningiem Forda Mustanga oraz przede wszystkim z super-samochodem S7. Produkowany w latach 2000-2009, efektownie prezentujący się naleśnik robi wrażenie nawet dzisiaj. Tak się składa, że obecnie można na aukcji kupić jego najrzadszą, choć wbrew pozorom nie najwyższą wersję. To Saleen S7 Twin Turbo Competition Package.

Przez cały okres produkcji Saleen S7 był oferowany w dwóch podstawowych wersjach. Bazowa nazywała się po prostu S7 i miała 558 KM, natomiast w 2005 r. pojawił się mocniejszy, 760-konny wariant Twin Turbo.

Saleen S7 z początku produkcji.

Łączyło je to, że były tylnonapędowe, korzystały z siedmiolitrowego V8 o ogromnej mocy oraz ważyły stosunkowo niewiele. Zwykły Saleen S7 ważył 1250 kg, a mocniejszy Twin Turbo – 1340 kg.

Taki Saleen S7 Twin-Turbo osiągał pierwszą setkę w 2,9 s oraz ponoć był zdolny rozpędzić się do kosmicznych 402 km/h. Robi wrażenie, prawda? A co jeśli Wam powiem, że był też lepszy S7 Twin Turbo?

To Saleen S7 Twin Turbo Competition Package

Saleen S7 Twin Turbo

W 2006 r. zaprezentowano S7 Twin Turbo Competition Package, które miało stanowić odpowiedź Saleena na debiutującego wówczas Veyrona, który rozpędzał się do 407 km/h.

Nie była to najtańsza opcja, kosztowała 75 tys. dol. Przy ówczesnej cenie nowego S7 Twin Turbo, wynoszącej wówczas 555 tys. dol., raczej nie robiło to jednak większej różnicy. Co innego gdy mówimy o różnicach od strony technicznej.

Z toru na ulicę

W oczy rzuca się przede wszystkim ogromne skrzydło z tyłu, które pochodzi z wyścigowego wariantu – S7R. Pojawił się również nowy dyfuzor z tyłu i przedni splitter. Oczywiście elementy te wykonano z włókna węglowego.

Cztery cyfry

Moc, którą dysponował standardowy Saleen S7 Twin Turbo uwzględniając niską masę auta, mogła uchodzić za przerażającą. Jednak ktoś w Irvine (tam swoją siedzibę ma Saleen Automotive Inc.) uznał, że mocy nigdy mało.

Silnik Saleena S7 Twin Turbo Competition Package.

Jedną ze zmian było zwiększenie ciśnienia doładowania, co pozwoliło zwiększyć moc do 1014 KM, a maksymalny moment obrotowy – do 1100 Nm. Oczywiście nadal cała ta moc trafiała na tylną oś, w aucie które waży z grubsza tyle co Porsche Cayman typoszeregu 987. Pierwszą setkę można tu osiągnąć w 2,8 s, ale jeszcze ważniejsza jest prędkość maksymalna – a ta wynosi 418 km/h.

Na przedniej osi zastosowano 19-calowe felgi, z tyłu – 20-calowe. By przenoszenie wspomnianych liczb na asfalt miało choć cień szansy powodzenia, nałożono na nie opony Michelin Pilot Super Sport w rozmiarach, odpowiednio, 275/35 i 335/30.

Choć samochód nie udaje, że choć trochę zależy mu na naszym komforcie, w jego wyposażeniu można znaleźć takie rzeczy jak klimatyzacja, elektrycznie sterowane szyby czy radio CD firmy Kenwood.

Ten egzemplarz jest jeszcze ciekawszy

Całe swoje życie ten samochód spędził u dwóch kolekcjonerów, którzy rzadkimi samochodami pokonują przebiegi nie większe niż kilkaset mil w ciągu roku.

Pierwszy właściciel pochodził z Florydy i nabył Saleena w grudniu 2005 r., sprawiając sobie tym samym naprawdę wyjątkowy prezent na Gwiazdkę. W 2017 r. ten samochód zakupił inny kolekcjoner, tym razem z Kalifornii. Zanim auto trafiło do nabywcy to znalazło się jeszcze u dilera sprzedającego to auto, który zlecił odświeżenie mechaniczne obejmujące remont 7-litrowego silnika V8 z podwójnym turbodoładowaniem. 

Saleen S7 Twin Turbo

Modyfikacje objęły dodanie niestandardowego układu dolotowego, systemu zarządzania silnikiem MoTeC z obsługą paliwa E85, a także kontroli trakcji i kontroli startu. Miało to miejsce w 2019 r. Rok później wymieniono turbosprężarki oraz wtryskiwacze. W zeszłym roku pojawiły się nowe części takie jak pompa paliwa, świece zapłonowe czy akumulator. Co ciekawe, wszystkie te operacje wykonano pomimo przebiegu wynoszącego jedynie 1100 mil, czyli niespełna 1800 km.

Warto wspomnieć, że firma Saleen potwierdziła na piśmie, że egzemplarz o nadwoziu 05-0049 to jedyny wyprodukowany Saleen S7 Twin Turbo Competition Package, którego zamówiono w takiej specyfikacji (w tym kolorze i z takim wyposażeniem).

Spieszcie się i sięgnijcie naprawdę głęboko do kieszeni

Ten Saleen S7 Twin Turbo Competition Package jest obecnie na sprzedaż na platformie aukcyjnej Bring a Trailer. W chwili pisania tego tekstu do końca aukcji zostały dwa dni, a najwyższa złożona oferta opiewa na kwotę 680 tys. dol.

A jaka to ta najwyższa wersja?

 

Saleen S7 Twin Turbo sam w sobie jest naprawdę szalonym samochodem. Ponad 1000-konny S7 TT z pakietem Competition to odpowiednik papryczki Carolina Reaper – inaczej nie można powiedzieć o aucie, które waży mniej niż 1,4 t, ma ponad 1000 KM, napęd na tył i jest w stanie przekroczyć osiągalną tylko dla nielicznych barierę 400 km/h. Co więc może być jeszcze lepszego?

Saleen S7 Twin Turbo

Ten egzemplarz, pomimo tylko 1000-konnego silnika, sprzedał się za w 2020 r. za 1,2 mln dol. / fot. EmergingCollectibles, BringaTrailer.com

Saleen S7 LM, ot co. Była to wersja przygotowana na pożegnanie modelu i dysponująca mocą od 1014 do… 1300 KM, zależnie od egzemplarza. Sprint do 100 km/h miał tu wynosić 2,5 s, prędkość maksymalna jest nieznana – każde źródło podaje inną wartość. Zmodyfikowano też pakiet aerodynamiczny i hamulce. Jeszcze ciekawsze jest, że gdy Saleen wchodził w 2019 r. na rynek chiński, to pokazał 1500-konną wersję S7 LM – obiecywano, że rozpędzi się ona do 298 mph, czyli 480 km/h, ale prawdopodobnie nikt tego nie sprawdził. Tak czy owak to już nie jest papryczka Carolina Reaper, a raczej jeszcze ostrzejsza Dragon Breath.

Tak czy owak mogę powiedzieć tylko jedno:

przejechałbym się Saleenem S7. Nawet tym najsłabszym.

 

Zdjęcia sprzedawanego egzemplarza: CarCaveSRQ, BringaTrailer.com

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to