Dzień dobry! W tym tygodniu w ramach Garażowych rozmów zapraszamy do dyskusji na temat tuningu we wszystkich jego smakach i odmianach. Lubisz czy nie lubisz?

Pamiętam, że lata temu nie przepadałem jakoś szczególnie za tuningowanymi samochodami. Kojarzyło mi się to głównie z niskobudżetowymi przeróbkami i po prostu pogorszeniem różnych fajnych aut, na czele z kwestiami wizualnymi. Nie jestem pewien, czy moje spojrzenie na tę kwestię zaczęło się zmieniać po premierze Need For Speeda Underground, czy może po tym jak zacząłem kupować pismo Maxi Tuning, ale ostatecznie uznałem, że niektóre projekty tuningowe są naprawdę w porządku, a czasem nawet świetne. Inne z kolei to tzw. dno i wodorosty.

Rodzajów i stylów tuningu zapewne nie da się policzyć

Jest tego po prostu mnóstwo, a najbardziej ogólny podział jaki może być to podział na tuning optyczny i mechaniczny. Potem mamy już… wszystko. Od tzw. sleeperów (aut potwornie szybkich, ale wyglądających na seryjne lub niemal seryjne), przez auta zmodyfikowane w stylu filmów o Szybkich i wściekłych, aż po takie ciekawostki jak bosozoku czy tuning w stylu hiszpańskim, który charakteryzuje się krzykliwością i często zupełnie seryjną mechaniką, od silnika po hamulce.

W ostatnich latach jedną z najciekawszych kategorii tuningu są restomody, czyli unowocześnianie (w różnym stopniu) aut klasycznych – czasem tych unowocześnień trzeba się naszukać, a czasem są to projekty w mocno futurystycznym stylu, jak choćby widoczne poniżej Porsche 928 od Nardone.

tuning

Gdybym miał wskazać mój ulubiony rodzaj tuningu, to zapewne właśnie te restomody byłyby wysoko na liście, ale jeszcze wyżej stawiam jednak coś, co określam mianem tuningu fabrycznego – lub zbliżonego. Chodzi mi o te wszystkie AMG, M-ki (nowe M5, ty nie), N-ki, RS-y i tak dalej. Po prostu lubię samochody, które wyglądają tak, jakby wyszły z fabryki – a tego rodzaju tuning… cóż… ma to do siebie, że faktycznie wychodzi z fabryki i jakość wykonania tych aut jest tak samo wysoka jak ich standardowych odpowiedników.

Przyznam jednak, że zawsze bardzo kibicuję tym, którzy tworzą podobne projekty we własnym zakresie i sam miałbym kilka podobnych pomysłów. Choćby takie Audi 100 (C3) Avant w stylu RS 2 Avant. Albo Ford Ka II ST/RS (z silnikiem Abartha 500). Albo Mercedes klasy C W202 2.5-16, będący mieszanką zwykłej wersji Esprit oraz wariantu AMG, z silnikiem zapożyczonym ze 190 2.5-16 i wzmocnionym.

tuning

Jeszcze nie zdecydowałem, czy widziałbym tu uturbione 2.2 R5, czy może V8 z Porsche 928.

Rzuciłem tymi pomysłami na redakcyjnym komunikatorze i od razu ekipa zaproponowała kilka innych pomysłów. Najwspanialsze z nich to chyba Renault Thalia RS 172 (ALEŻ TO BYŁBY SZTOS), Renault Laguna Quadra Biturbo czy Opel Tigra 1. generacji z silnikiem umieszczonym centralnie.

Wasza kolej. Czy lubicie tuning? A jeśli tak, to jaki?

 

Zdjęcie główne: pereslavtseva, Freepik.com

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to