Francuskie samochody w wydaniu sportowym kojarzą się przede wszystkim z świetnymi hot-hatchami. Przykłady to choćby Peugeoty 205 GTi, 306 GTi czy Renault Clio RS i Megane RS. Można powiedzieć, że Francuzi dominowali w segmencie hot-hatchy niczym Niemcy w segmencie sportowych sedanów, gdzie zwykle próżno szukać samochodów pochodzących znad Sekwany. Wyjątkiem miał być Peugeot 607 Pescarolo.
Na pewno sporo osób słyszało o wcześniejszym francuskim podejściu do tematu – Renault Safrane Biturbo. Produkowany w latach 1993-1996 liftback miał podwójnie doładowaną V-szóstkę o mocy 262-268 KM oraz napęd na 4 koła. Pomimo tego, że Safrane Biturbo dobrze wyglądało i było naprawdę świetnie wyposażone, nie zrobiło rynkowej kariery – przez cały okres produkcji sprzedano tylko 806 sztuk. Jako przyczyny porażki wskazuje się pięciobiegową skrzynię manualną zamiast automatu oraz wygórowaną cenę – auto w Francji kosztowało 430 tysięcy franków, a za tą kwotę było kupić np. BMW M5. Renault już nigdy więcej nie podjęło próby zbudowania podobnego modelu. Co innego grupa PSA, a właściwie to Peugeot.

Ostatnie duże Renault z napędem na 4 koła niebędące SUV-em.
Punkt wyjścia, czyli Peugeot 607

Produkowany w latach 1999-2010 duży sedan był jednym z ostatnich samochodów reprezentujących segment E nienależących do marki premium. Całkiem dobrze narysowany oraz chwalony za dużo miejsca w środku i świetne wyposażenie, nie był jednak hitem sprzedaży. Po latach niestety okazał się też być tym autem potwierdzającym stereotyp o awaryjnej francuskiej elektryce. Jeśli chodzi o silniki – było lepiej niż obecnie, gdy Peugeot nawet do modelu 508 wkłada silnik 1.2 PureTech, gdyż gama 607 składała się z:
- benzynowych 2.2 (158-163 KM) i 2.9 V6 (207-211 KM)
- wysokoprężnych HDI 2.0 (110-136 KM), 2.2 (133-170 KM) i 2.7 V6 (204 KM)
…i była ogólnie udana, choć akurat w przypadku 2.7 HDI przymiotnik „udany” pasuje jak pięść do nosa. W porównaniu z niemiecką konkurencją moc nie powalała, i nawet 607 z silnikami V6 trudno nazwać szybkim autem. Był jednak plan, by przygotować wersję zdecydowanie mocniejszą. Efektem był zaprezentowany na targach w Genewie w 2002 roku Peugeot 607 Pescarolo.

Peugeot 607 po liftingu z 2004 roku.
Wyścigowe korzenie Pescarolo
Pescarolo po włosku oznacza “rybak”, jednak ta nazwa miała swoje podłoże w motosporcie. Pochodzi od nazwiska kierowcy wyścigowego, Henriego Pescarolo. Francuz zaliczył kilkadziesiąt występów w F1, raz stając na podium (3 miejsce GP Monako 1970). Największe sukcesy odnosił w wyścigach długodystansowych, jest czterokrotnym zwycięzcą 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Po zakończeniu wyścigowej kariery pan Pescarolo założył swój zespół wyścigowy Pescarolo Sport, oraz pracował z tym zespołem nad szybką wersją flagowego modelu Peugeota.

Wzorem konkurencji – wizualna dyskrecja
Francuzi, tak jak ich wschodni sąsiedzi, postanowili, że z zewnątrz 607 Pescarolo będzie wyróżniające się na tle zwykłej wersji, ale jednocześnie nie krzykliwe. Można zauważyć nowe zderzaki, nowy układ wydechowy czy 19-calowe felgi z oponami Michelin. Auto poszerzono o 25 milimetrów i obniżono o 25 milimetrów, oraz polakierowano na naprawdę ładny ciemnofioletowy kolor. W środku zmieniono nawet mniej – jest piękna czerwona tapicerka, białe zegary oraz aluminiowe wykończenie deski rozdzielczej. A czy to wszystko do siebie pasuje, to już kwestia gustu.

Serce z wyścigówki
Tak jak w przypadku Safrane Biturbo, postawiono na podwójnie doładowane V6. Pewnie pomyślicie, że wykorzystano 2.9, znane w autach PSA jako ES9 – otóż nie. Pod maską znalazł się silnik o pojemności 3.2 litra, znany jako Sodemo-Peugeot A32. Wykorzystywano go w samochodach wyścigowych, takich jak na przykład Courage C60, gdzie jego moc wynosiła 550 KM. Tutaj było jej nieco mniej, ale… 400 KM to wciąż naprawdę dużo. Tyle samo mocy miały BMW M5 E39 czy Jaguar S-Type R. Taki Peugeot był mocniejszy od schodzącego z rynku Mercedesa E 55 AMG W210 (354 KM). Mocniejsze było jedynie debiutujące wówczas Audi RS6 C5 (450 KM). Dokładny moment obrotowy nie jest znany, jednak miał być zdecydowanie większy niż w 2,7 V6 HDI, które miało całkiem spore wówczas 440 Nm. Podobno te parametry miały pozwalać na osiąganie pierwszej setki w 5 sekund a prędkość maksymalna miała wynosić 290 kilometrów na godzinę. Gdyby wszedł do produkcji, Peugeot 607 Pescarolo do dziś pozostawałby najmocniejszym oraz najszybszym modelem w historii marki.

Sodemo-Peugeot A32 zastosowany w 607 Pescarolo. Na zdjęciu ten silnik w Courage C60.
Jednak Peugeot 607 Pescarolo nigdy nie trafił do produkcji
Auto zatrzymało się na etapie konceptu. Powodów, dla których Peugeot nie zdecydował się na wprowadzenie 607 Pescarolo było kilka, choć można je sprowadzić głównie do zbyt wysokich kosztów. Zupełnie nowy (z punktu widzenia produkcji seryjnej) silnik, który miał być przeznaczony tylko do jednego modelu. Konieczność opracowania nowej skrzyni biegów, która miała wytrzymać spory moment obrotowy. Jednak największym problemem okazało się przeniesienie napędu dalej. Jak wiadomo, wyjściowy model 607 był samochodem przednionapędowym.
Tu mała dygresja o przednim napędzie w klasie średniej wyższej. Uważam, że do auta segmentu E pasuje najbardziej napęd na tył, ewentualnie na 4 koła, ale jednocześnie rozumiem argumenty ludzi, którym napęd na przód w takich autach nie przeszkadza. One mają służyć do komfortowego podróżowania w długie trasy a nie do zabaw na torze. W takim zwykłym 607 ma to sens, nikt nawet najmocniejszych odmian z ponad 200-konnymi V6-tkami nie wykorzystywał do sportowej jazdy.
Co innego jednak przenieść na przedniej osi 400 KM
Zgadza się, koncepcyjny 607 Pescarolo był autem z napędem na przód. Biorąc pod uwagę też rozmiary i masę mogącą wynosić ponad 1,8 tony, mocy było za dużo na przednią oś. Peugeot mógł teoretycznie pójść drogą Audi, gdzie mocniejsze wersje przednionapędowego A6, w tym S6 i RS6, miały napęd na obie osie. Tyle że marka z Sochaux od kilku lat takiego układu nie miała. Ostatnim wówczas modelem z napędem na 4 koła był 405 T16, którego produkcję zakończono w 1995 roku. Dostosowanie napędu do modelu 607 lub ewentualne opracowanie nowego układu to byłyby dodatkowe koszty.

Tylko że 607 Pescarolo chyba i tak nie miał szans
Nawet gdyby dołączono 4×4 i przygotowano odpowiednią skrzynię biegów, nie byłaby to gwarancja sukcesu rynkowego. Nie traktowałbym go jako rywala dla na przykład BMW M5 czy Mercedesa E 55 AMG – klienci zainteresowani niemieckim duetem i tak udaliby się do salonu BMW czy Mercedesa. Nie zrozumcie mnie źle, dobrego sportowego sedana tej klasy mogą zaprojektować nie tylko Niemcy. Udowodnił to kilka lat później Cadillac ze świetnym modelem CTS-V. Jednak zwyczajnie szkoda, że 607 Pescarolo nie został wprowadzony do produkcji, bo byłby to bez wątpienia najfajniejszy model Peugeota w XXI wieku.