Nie byliśmy pewni, czy dotrwamy do tej chwili, a tu proszę – Petrolheart.pl obchodzi dziś swoje pierwsze urodziny.

Gdy rok temu startowaliśmy z Petrolheart.pl, stroną, którą roboczo nazywaliśmy między sobą „Projektem Petrolhead”, wiedzieliśmy, że łatwo nie będzie, choć chyba też niekoniecznie zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie jeszcze trudniej niż zakładaliśmy – i to pod wieloma względami. Ale jednak nadal działamy, nadal tworzymy i nadal jeszcze nie wybieramy się w niebyt.

Plany były bardzo ambitne, i takie są nadal

Tak, wiem – kilka rzeczy, które obiecywaliśmy, albo póki co do skutku nie doszło, albo doszło w okrojonej formie. Cały czas o tych wszystkich rzeczach pamiętamy i cały czas chcielibyśmy je zrealizować, ale żeby to doszło do skutku, kilka czynników musiałoby się ułożyć bardziej po naszej myśli – na czele z rozciągnięciem doby oraz ze znalezieniem reklamodawców (szczegóły na ten temat znajdziecie np. tutaj).

Są też jednak kwestie, które były dla nas od początku bardzo ważne i które nam się udały

Jako redaktor naczelny Petrolheart.pl uważam – i mam nadzieję, że nie jestem w tym odosobniony – że poziom publikowanych przez nas tekstów pozytywnie wyróżnia się na tle innych portali. Co więcej, mamy też do zaoferowania tematykę, której nie znajdziecie nigdzie indziej lub znajdziecie jedynie na bardziej niszowych portalach. Można tu wymienić m.in. teksty dotyczące pracy szofera red. Aleksandra, historyczne i techniczne teksty red. Juliana, poradniki różnego rodzaju, jak choćby ten dotyczący zakupu auta w Japonii autorstwa red. Piotra Leszczyńskiego, testy i relacje z jazd próbnych różnymi samochodami i autorstwa różnych osób, jak choćby opis Relianta Rialto red. Filipa, cotygodniowe przeglądy newsów znane u nas jako Ekspresówki, tworzone głównie przez red. Michała… i wiele, wiele innych.

Petrolheart.pl

Mamy też – choć ostatnio mniej aktywną, ale tym bardziej warto o niej przypomnieć – sekcję dla wpisów gościnnych, ponieważ na Petrolheart jest też miejsce na Wasze teksty. O ile tylko poprawnie posługujecie się językiem polskim, ma się rozumieć. Przypominam, że w sprawie napisania dla nas takiego tekstu można skontaktować się z nami mailowo, pisząc na redakcja@petrolheart.pl – zaznaczam przy tym, że zastrzegamy sobie prawo do selekcji oraz korekty nadesłanych materiałów. Generalnie jednak proszę przed ewentualnym napisaniem czegoś dla Petrolheart najpierw skontaktować się z propozycją tematu.

Wracając do myśli przewodniej tej części tekstu, to całkiem nieźle udaje nam się też pozycjonować nasze teksty. Biorąc pod uwagę fakt, że Petrolheart.pl jest znacznie mniejsze od większości znanych Wam mediów motoryzacyjnych, uważam to za wyjątkowo duży sukces – bo to pozycjonowanie, SEO, pozwala nam często wspinać się na wysokie pozycje na listach wyszukiwania w Google, a to z miesiąca na miesiąc zwiększa liczbę odwiedzających, którzy trafiają do nas nie dzięki reklamom na Facebooku, a właśnie przez wyszukiwarkę.

Przy okazji chciałbym też podziękować wszystkim tym, którzy nas wspierają – czy to działaniem, czy choćby samym dobrym słowem i lekturą. To wszystko bardzo wiele dla nas znaczy i jesteśmy Wam bardzo wdzięczni.

Co dalej z nami?

Działamy, jak widać. Nie jestem w stanie powiedzieć, jak długo potrwa to bez znalezienia reklamodawców bądź sponsorów, ale póki co we wspomniany niebyt się nie wybieramy. Choćby dlatego, że mamy jeszcze całą kolejkę materiałów, którymi chcielibyśmy się z Wami podzielić – niektóre są jeszcze w planach, niektóre już w przygotowaniu.

Petrolheart.pl

To jak: wjeżdżacie z nami na ekspresówkę i jedziecie dalej?

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to