Jaka moda? Na tzw. SUV-y coupe, oczywiście. Segment ten utworzony został przez mało znanego SsangYonga Actyon, a następnie spopularyzowany przez BMW X6. Popyt na takie auta nadal nie mija. Ba – jest na tyle duży, że na rynku pojawiają się kolejne samochody tego typu. Ekipa z Ingolstadt ponownie zaproponowała coś od siebie: to nowe Audi Q6 i SQ6 Sportback e-tron.
Audi Q6 (i SQ6) e-tron miało swoją premierę we wrześniu zeszłego roku. Model ten, będący w zasadzie elektrycznym odpowiednikiem modelu Q5, jest stosunkowo zachowawczo stylizowany, wyróżnia się natomiast całkiem bogatą gamą wersji – dokładnie czterech, od tylnonapędowej o mocy 252 KM, aż po topową SQ6 e-tron, posyłającą swoje 489 KM na obie osie. Pewną ciekawostką w tych autach jest fakt, że Audi wycofało się tu z podawania liczbowych oznaczeń wersji – i będzie z tego przynajmniej częściowo rezygnować w innych modelach.
Jak dotąd w gamie był tylko wariant z konwencjonalnym nadwoziem. Pora na SUV-a coupe
Przyznam szczerze, że mody na takie nadwozia nie rozumiem, ale klienci ciągle walą po takie auta drzwiami i oknami, więc z punktu widzenia producenta brak takiego auta w ofercie marki premium wygląda niezbyt roztropnie. Audi miało już w gamie mniejsze Q4 Sportback e-tron i większe Q8 Sportback e-tron – wraz z premierą Sportbacka na bazie Q6 e-tron luka między wskazanymi modelami przestała istnieć. Bardzo podziwiam natomiast marketingowców marki, którzy wysnuli śmiałą tezę, że – tu cytat z informacji prasowej – opadająca linia dachu Sportbacka nawiązuje do kultowego Audi TT Coupé pierwszej generacji, wzmacniając sportową estetykę nowego modelu. No… nie. Raczej nie, sorry. Może gdyby linia szyb była podobna, to można by było podyskutować. Ale nie jest podobna.
Nowe Audi Q6 i SQ6 Sportback e-tron mierzą 4771 mm długości
To dokładnie tyle, co zwykłe Q6/SQ6 e-tron. Taki sam jest też oczywiście rozstaw osi, wynoszący 2893-2899 mm. O 37 mm zmalała wysokość – ale ile dokładnie wynosi to Wam nie powiem, ponieważ w sieci istnieje śmietnik informacyjny w kwestii wymiarów różnych wersji Audi Q6 e-tron. Zapewne chodzi o przedział 1611-1665 mm (bo dla wersji SUV Audi podaje 1648-1702 mm, także dla SQ6), ale ręki sobie za to uciąć nie dam.
Co pod maską?
Frunk, oczywiście – czyli dodatkowy, niewielki bagażnik o pojemności 64 l. Oprócz tego do dyspozycji będzie też zwykły bagażnik o pojemności 526 l (1529 l po złożeniu oparć tylnej kanapy).
A tak na poważnie: jaki napęd może mieć nowe Audi Q6 i SQ6 Sportback e-tron?
Do wyboru będą dokładnie takie same odmiany, jak w wersji SUV, czyli:
- Q6 e-tron – jeden silnik elektryczny przy tylnej osi, 252 KM (292 w trybie Launch Control), 0-100 km/h w 7 s;
- Q6 e-tron performance – jw., 306 KM (326 w Launch Control), 0-100 km/h w 6,7 s (6,6 z Launch Control);
- Q6 e-tron quattro – dwa silniki elektryczne (po jednym na oś), 387 KM, 0-100 km/h w 5,9 s;
- SQ6 e-tron quattro – jw., 489 KM (517 w Launch Control), 0-100 km/h w 4,4 s (4,3 z Launch Control).
Osiągi nie będą się różnić w stosunku do obecnego już na rynku zwykłego Q6/SQ6 e-tron. Prędkość maksymalna wynosi 210 km/h dla wszystkich wersji poza SQ6 – tutaj można się będzie rozpędzić do 230 km/h.
Auto dysponuje instalacją elektryczną działającą pod napięciem 800 woltów i podczas ładowania może przyjąć maksymalnie 270 kW mocy (modele quattro i SQ6). W takich warunkach naładowanie akumulatora o pojemności 100 kWh brutto (94,9 kWh netto) zajmie 22 minuty. Wszystkie wersje oprócz podstawowej wyposażone będą właśnie w taki akumulator, natomiast wariant tylnonapędowy będzie dysponować baterią o pojemności 83 kWh brutto (75,8 kWh netto). Maksymalna moc ładowania wersji performance wynosi 260 kW, a bazowej – 225 kW.
Zasięg podstawowej odmiany wynosi do 545 km (WLTP). Jeśli komuś zależy na największym możliwym zasięgu w tym modelu, powinien wybrać odmianę performance – napęd na jedną oś i pojemniejszy akumulator dają do 656 km zasięgu na jednym ładowaniu. Dwusilnikowe quattro oferuje do 636 km, a SQ6 Sportback e-tron – do 607 km.
Warto wspomnieć, że Audi SQ6 Sportback e-tron, tak jak i jego oferowany od kilku miesięcy krewny, może holować całkiem sporo – konkretnie 2,4 t w odmianie quattro i równe 2 t we wszystkich pozostałych.
Co jeszcze warto wiedzieć o nowym modelu?
Audi Q6 i SQ6 Sportback e-tron korzystać mogą z matrycowych, diodowych reflektorów przednich oraz z OLED-owego oświetlenia z tyłu. To drugie jest szczególnie ciekawe, bowiem w razie wypadku czy awarii może wyświetlać określone obrazy (sygnaturę) z symbolami ostrzegawczymi. W opcji oferowany będzie wyświetlacz przezierny z funkcją tzw. rozszerzonej rzeczywistości. Z perspektywy kierowcy jego wskazania mają przekątną ok. 88 cali i mogą dawać wrażenie, że wskazania HUD-a znajdują się nawet ok. 200 m przed autem.
Samochód dysponuje zaawansowanym układem obsługi głosowej z samouczącym się, korzystającym z technologii ChatGPT asystentem, a system multimedialny oparto na systemie operacyjnym Android Automotive. Topowy system audio to rozwiązanie firmowane przez Bang & Olufsen – do dyspozycji pasażerów będzie 20 głośników o łącznej mocy 830W, z czego 4 z nich umieszczono w zagłówkach przednich foteli.
Nowe Audi Q6 i SQ6 Sportback e-tron – kiedy i za ile?
Samochody będzie można zamawiać na przełomie 2024 i 2025 r., nie są jeszcze jednak znane ceny. Q6 e-tron jako konwencjonalny SUV cennikowo startuje od 306 tys. zł. W przypadku mniejszego Q4 e-tron różnica pomiędzy odmianą konwencjonalną a Sportbackiem wynosi 11300 zł (tyle trzeba dopłacić do tego drugiego), dokładnie tyle samo co w przypadku większego Q8 e-tron. Można więc ostrożnie szacować, że i w przypadku Q6 różnica cenowa wyniesie mniej więcej tyle samo – oznaczałoby to, że bazowy wariant kosztowałby ok. 317 tys. zł.









