Rynek warm- i hot-hatchy segmentu B jest bardzo mały. Jest fenomenalna Toyota GR Yaris, jest Mini Cooper, jeszcze można kupić VW Polo GTI, naciągając definicję na crossovery to też np. Ford Puma ST o której wolelibyśmy nie pamiętać ze względu na silnik 1.0… i to właściwie tyle. Teraz do tego grona dołączyła Skoda Fabia Rally2, ale niestety ten teoretyczny następca modeli RS pojawi się tylko w jednym kraju.

Zacznijmy od sprawy podstawowej: nowa Skoda Fabia RS Rally2 nie jest oficjalnym produktem Skody, a pomysłem hiszpańskiego importera. Postanowiono w ten sposób uczcić sukcesy kierowcy rajdowego José Antonio „Cohete” Suareza, który w sezonach 2021 i 2023 zdobył tytuły rajdowego mistrza Hiszpanii.

Rally2 to odniesienie do rajdowej wersji, którą jeździ Suarez i wielu kierowców rajdowych na całym świecie – np. Mikołaj Marczyk, który niedawno wywalczył 3. miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw Europy. Powstanie 100 sztuk, wszystkie trafią na rynek hiszpański.

Skoda Fabia RS

Ĉeske hot-hatche

Skoda miała wcześniej dwa podejścia w kwestii małych szybkich aut. Obie sportowe Fabie nosiły oznaczenie RS (Rally Sport). Takie warianty zaoferowano klientom w dwóch pierwszych generacjach czeskiego bestsellera.

Pierwsza Skoda Fabia RS była produkowana w latach 2003-2007. Miała diesla 1.9 TDI o mocy 130 KM i maksymalnym momencie obrotowym sięgającym 310 Nm. 100 km/h osiągała w czasie 9,6 s, a prędkość maksymalna wynosiła 204 km/h. Nie był to najszybszy samochód w klasie ani tym bardziej najlepiej brzmiący, choć może się pochwalić większym momentem obrotowym niż np. Renault Sport Clio V6 (300 Nm).

Skoda Fabia RS

Skoda Fabia RS

W 2010 r. pojawiła się druga generacja Fabii RS. Tu już był benzyniak 1.4 TSI z turbo i kompresorem. Silnik okazał się być bardzo niedopracowanym w pierwszych rocznikach (później wprowadzono poprawiony silnik CTHE, który miał m.in. nowe tłoki), ale za to miał całkiem fajne parametry. 180 KM i 250 Nm pozwalało rozpędzić się do paki w 7,3 s, a licznik zatrzymywał się na 224 km/h.

Skoda Fabia RS

Skoda Fabia RS

Schludnie, choć skromnie

Raczej nie można było liczyć na to, że auto będzie choć trochę wyglądać jak rajdówka, ale nie ma co narzekać. Na nadwoziu znajduje się lakier Mamba Green, zarezerwowany dla linii RS w Skodzie oraz nawiązujący do rajdówki, której używa dwukrotny mistrz Hiszpanii.

Grill, progi, lusterka oraz dach wykończono czarnym kolorem, a na przednich błotnikach znajdują się emblematy firmy ABT. Do kompletu mamy jeszcze kilka naklejek, zawieszenie obniżone o 15 mm i 17-calowe felgi OZ Racing SuperTurismo WRC. Całość prezentuje się zupełnie nieźle – niewiele trzeba by Fabia IV generacji się fajnie prezentowała, bo jest całkiem dobrze narysowana.

Mały prezent od ABT

Niemiecka firma znana z tuningu modeli m.in. Audi, Cupry czy VW, postanowiła podkręcić trochę najmocniejszy silnik dostępny w gamie Fabii. 1.5 TSI standardowo ma 150 KM i 250 Nm. Dzięki pakietowi ABT Sportsline Kit Skoda Fabia Rally2 osiąga teraz 190 KM i 290 Nm. Napęd jest przenoszony na przód, a skrzynia biegów to siedmiobiegowe DSG. Standardowo Fabia z 1.5 TSI osiąga setkę w 8 s i rozpędza się do 225 km/h. Hiszpanie nie chwalą się niestety osiągami, ale prawdopodobnie można liczyć na sprint w okolicach 7,2-7,5 s.

Trochę to będzie kosztować

Skoda Fabia Rally2 na rynku hiszpańskim kosztuje 30 900 euro. Ponad 120 tys. złotych za Fabię? Takie czasy. Auto można już zamawiać, a pierwsze egzemplarze powinny dotrzeć do klientów w marcu przyszłego roku.

Skoda Fabia Rally2 jest fajna, choć szkoda że dostępna tylko dla wybranych

Ten segment jest w odwrocie, więc każda taka premiera jest jak najbardziej na plus. Drobne zmiany wizualne, poprawki w kwestiach technicznych i mamy całkiem fajnego warm-hatcha segmentu B.

Kto wie, może ktoś taką sprowadzi do Polski?

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to