Elektromobilność, elektrorewolucja, napęd elektryczny oraz cała reszta wyliczanki pod algorytmy wyszukiwarek po raz kolejny rozbijają się w jazgocie falowników o ścianę rzeczywistości, a pojazdy elektryczne nie zbliżyły się nawet do odsetka, jaki był ich udziałem rynku na początku XX wieku. Jest też inna dobra wiadomość – pewien złotousty prezes-wizjoner nie jest już prezesem. Zapraszamy!
Carlos Tavares rezygnuje ze stanowiska w Stellantisie
Ulubiony prezes ulubionego koncernu wszystkich petrolheadów ogłosił wczoraj odejście z piastowanego stanowiska. Miał na nim pozostać do 2026 r., ale najwyraźniej decyzja ta nie jest ogromnym zaskoczeniem dla struktur Stellantisa, ponieważ poszukiwania następcy już trwają. Do tego czasu obowiązki prezesa Tavaresa będzie pełnił tymczasowy komitet. Inkryminowany prezes zostawia koncern w stanie pomiędzy „efekt przemarszu dywizji pancernej o słabym morale i jeszcze gorszej dyscyplinie” a „zgliszcza Rzymu po Neronie” – sprzedaż nieodmiennie pikuje, wiele marek jest obecnie marnym cieniem dawnej potęgi, jakość pozostawia wiele do życzenia. Wspaniałe referencje zaiste, jego CV jak nic wyrywają sobie z rąk.Produkcja Fiata 500e wstrzymana (ponownie)
Decyzję o wstrzymaniu produkcji Fiata 500e na kolejny okres podjęto w związku z niskim popytem na ten model. W sumie zawieszenie potrwa od 2 grudnia do 5 stycznia, a żeby małemu Fiacikowi nie było smutno, również Maserati ogłosiło wstrzymanie produkcji w tym samym okresie. Zakres działalności fabryki Stellantisa w Mirafiori (tak, tego od Franka Kimono) to w 97 proc. pojazdy elektryczne, a ponieważ koniunktura na oweż jest chwiejna i niepewna, koncern porozumiawszy się ze związkami zawodowymi wstrzymuje produkcję. Fajna ta elektromobilność, taka perspektywiczna.
Sprzedaż elektrycznego Mercedesa EQE w Chinach padła i leży
Is Mercedes facing a Jaguar moment in China?
Paul Marchal (Chestnut Ventures):✍️
“Sunday morning reflection.A reality check for my fellow Europeans. Nothing new, but just very clear data. Mercedes, the most iconic car brand is now also facing a “Jaguar” moment in China – zero… pic.twitter.com/t6uaSLF1Ea
— Felix Hamer • electricfelix (@electricfelix) December 1, 2024
Tak wygląda patriotyzm konsumencki w chińskim wydaniu. Mercedes EQE w Chinach kosztuje około 40 tysięcy dolarów za wersję doposażoną po klapkę ładowania, w Europie ponad 70 tysięcy za wersję podstawową, ale za to w Chinach konkuruje z lokalnymi i tańszymi markami. W poprzednim akapicie coś tam było o świetlanych perspektywach elektromobilności? Wypada się tylko przypomnieć jak nieświeża sałatka jarzynowa.
Zmarł Kazuhiro Ikeda – artysta wykonujący ilustracje na okładki magazynów motoryzacyjnych (między innymi)

W dobie cwanych skryptów AI, pacykujących wedle promptu, umiejętność takiego rysowania odręcznie to prawdziwa sztuka.
Ilustracje Kazuhiro Ikedy przez cztery dekady zdobiły okładki japońskiego magazynu Car Magazine, a także okładkę gry Sega Rally 2 na konsolę Dreamcast i na pecety. Kazuhiro Ikeda, lepiej znany pod pseudonimem „Bow”, zmarł na chłoniaka 17 listopada po siedmiu latach walki z rakiem gardła. Miał 78 lat. Był on uzdolnionym i rozpoznawalnym w Japonii artystą, tworząc tysiące dzieł dla różnych wydawnictw modowych czy lifestylowych, ale uwiecznianie samochodów było niewątpliwie jego specjalnością. Anegdota z życia pana Ikedy głosi, że zobaczył ilustrację pickupa Forda z 1949 roku w wieku trzech lat i od tego momentu dokładnie wiedział, co chce robić. Jeśli to nie jest żelazna konsekwencja w dążeniu do celu, to nie wiem co nią jest. Yasuraka ni nemuru, Ikeda-san!
Australijskie prawo jazdy kategorii U obowiązuje od 1.12.2024
Kierowcy w Australii Południowej muszą teraz posiadać specjalne prawo jazdy kategorii U, aby móc usiąść za kierownicą samochodu sklasyfikowanego jako „pojazd o bardzo dużej mocy” (ultra high-powered vehicle – UHPV). Nowe przepisy weszły w życie 1 grudnia 2024 r. i nakładają obowiązek uzyskania zezwolenia dla kierowców samochodów sportowych, supersamochodów i hipersamochodów o stosunku mocy do masy wynoszącym co najmniej 276 kW na tonę – w przypadku pojazdów o masie całkowitej mniejszej niż 4,5 tony, z wyłączeniem ciężarówek i autobusów. Kierowcom pojazdów UHPV zabrania się teraz wyłączania systemów wspomagających kierowcę, takich jak kontrola stabilności, kontrola trakcji i autonomiczne hamowanie awaryjne, podczas jazdy po drogach publicznych. Nie ma żadnych szans na nakręcenie czegoś w stylu „Mad Maxa” w sposób, jaki to zrobiono w 1979.
I to na tyle w tym odcinku. Wygląda na to, że elektromobilną rewolucję wystarczy przeczekać jak w opowiadaniu „Przespać piekło” Jarosława Grzędowicza i znów będzie można jeździć czym się chce, a nie co tam sobie wynajdzie jakiś nurzający się w oparach absurdu biurokrata. Wolności wyboru wszystkim zatem życzę.


