Tytułem wstępu – w minionym tygodniu byłem na recitalu kabaretowym artysty, dziennikarza i konferansjera – Artura Andrusa. Jednym ze stałych punktów jego programu jest humorystyczno-artystyczny przegląd ciekawych ogłoszeń w lokalnej prasie drukowanej. Jedno z nich zapamiętałem, krótkie i treściwe. „Sprzedam smartfon marki YYY. Wszystko sprawne, dotyk nie działa.” Ot, drobnostka…

Do wniosku że „dotyk nie działa” doszła również organizacja Euro NCAP zajmująca się testami bezpieczeństwa nowych samochodów. Od lat znane są przyznawane przez Euro NCAP oceny bezpieczeństwa, jakie zapewnia dany pojazd w trakcie wypadku, wyrażone w gwiazdkach.
Kiedyś sensacją było uzyskanie maksymalnej noty pięciu gwiazdek, dziś już nikogo to nie dziwi. Samochody stały się w ostatnim dwudziestoleciu znacznie bardziej bezpieczne i często nawet małe samochody miejskie są w stanie zapewnić maksymalne bezpieczeństwo pasażerom.

Wydaje się, że ostatnio pewna granica została jednak przekroczona. Czy ze szczytu wszystkie drogi wiodą w dół?

Zwrócono uwagę na fakt, że coraz większa liczba funkcji we współczesnych autach jest sterowana z poziomu dotykowego ekranu

Euro NCAP

Ekrany zdobyły popularność właściwie w każdym segmencie samochodów. Rozwiązanie z ekranem wyświetlającym dowolną liczbę opcji jest obecnie prostsze do wdrożenia niż szereg fizycznych przycisków, z których każdy spełnia tylko jedną funkcję. W ocenie organizacji stwarza to zagrożenie wystąpienia wypadku z powodu niepotrzebnego rozproszenia kierowcy w trakcie jazdy. Wydano zatem wytyczne dotyczące funkcji w nowych samochodach, które muszą mieć swoje fizyczne przyciski, jeśli badany pojazd ma osiągnąć pięć gwiazdek w teście.

Rekomendacja Euro NCAP wymaga aby producenci stosowali fizyczne przełączniki

Oczywiście nie mówimy tu o wszystkich funkcjach, ale tych najważniejszych lub najczęściej używanych, czyli do: sterowania kierunkowskazami, światłami awaryjnymi, wycieraczkami, klaksonem oraz funkcją SOS/eCall – wzywającą pomoc do zdarzenia drogowego.

Szczególnym przypadkiem do rozważenia są samochody marki Tesla, gdzie sterowanie kierunkowskazami odbywa się… nie, nie z ekranu, na szczęście. Kierunkowskazy w Tesli uruchamiamy za pośrednictwem dotykowego panelu na kierownicy. Z jednej strony ma on wyłącznie jedną funkcję, z drugiej, nie jest fizycznym przyciskiem który można obsłużyć „w ciemno”. Do niedawna w Tesli zaraz obok kierunkowskazu znajdował się również dotykowy „przycisk” klaksonu. Prowadziło to do powstawania znanych np. na Bliskim Wschodzie sytuacji, gdzie chęć wykonania manewru sygnalizowano klaksonem – tyle że nieumyślnie.

Warto podkreślić, że stanowisko Euro NCAP to jedynie wytyczne i nie mają żadnej mocy prawnej

Producenci nie muszą się więc do nich stosować. Presja jest jednak ogromna – z jednej strony użytkownicy narzekający na interfejs, który wymusza skupienie i nie pozwala wykonać prostej czynności bez oderwania wzroku od drogi. Z drugiej strony mamy ambicję producenta by wypaść jak najlepiej w gwiazdkowym rankingu bezpieczeństwa. Wszak to, czy dany samochód jest postrzegany jako bezpieczny, często zaważa na decyzji zakupowej.

Czas pokaże jak odniosą się producenci samochodów do zaleceń Euro NCAP.  Wytyczne mają zacząć obowiązywać od 2026 r., pozostało zatem niewiele ponad rok na opracowanie stosownej technologii.

To wygląda dobrze.

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to