Ram kojarzy się nam głównie z pokaźnymi pickupami z równie pokaźnymi V-ósemkami, których przez chwilę nie było w ofercie. Teraz w Europie będzie można kupić auta tej marki z oficjalnej dystrybucji. A konkretnie: pickupy Ram Rampage.

Zacznijmy może od tego, czym w ogóle jest Ram Rampage i po co jest wprowadzany na europejskie rynki. Otóż prawda jest dość brutalna: Rampage nawet nie stał obok klasycznych, wspomnianych wyżej dużych pickupów. To model produkowany od dwóch lat w Brazylii i tożsamy konstrukcyjnie z Fiatem Toro. Ma on 5028 mm długości, co oznacza, że taki np. Ford Ranger przewyższa go długością o dobre 23 cm. Pozostałe wymiary to wysokość na poziomie 1780 mm oraz szerokość wynosząca 1886 mm. Rozstaw osi? 2994 mm.

Ram Rampage

Ram Rampage w jednej z dwóch oferowanych wersji, Rebel.

Producent reklamuje model Rampage jako lajfstajlowego kompaktowowego pickupa premium. Ram Trucks należy do, jak wszyscy wiemy, najlepszego koncernu motoryzacyjnego na świecie – Stellantis. Ich zdaniem jest na Starym Kontynencie miejsce na auto, które będzie sklasyfikowane pomiędzy kompaktowymi SUV-ami a większymi pickupami.

Ram Rampage

Skrzynia ładunkowa ma 1450 mm długości, 1055 mm szerokości i 980 l pojemności. Jedna europaleta wejdzie z zapasem. Maksymalne obciążenie? 1015 kg.

Auto ma być oferowane w dwóch wersjach: Rebel, czyli wariant bardziej do zabaw offroadowych, oraz R/T o usportowionym charakterze. W tym przypadku terenowych dodatków jest oczywiście mniej, a seryjne felgi mają 19 zamiast 17 cali średnicy.

Ram Rampage

Ram Rampage R/T. Wygląda, jakby Ram 1500 skurczył się w praniu, ale może się podobać.

Nie jest to brzydkie auto, przynajmniej w wersji R/T. Widać po nim, że to jest taki młodszy brat RAM 1500, może się to podobać. Wersja Rebel nie jest zła, w sumie nie byłaby zła, gdyby nie za małe koła.

Napęd? Całkiem mocne… rzędowe czwórki

Gdyby tu chcieli upchnąć V8, to by chyba musieli zadzwonić do Cadillaca po Northstara do zabudowy poprzecznej.

Niektórzy z was mogą pamiętać Dodge’a Ram SRT-10 z silnikiem V10 wprost z Vipera. Tutaj na 10, 8 czy nawet 6 cylindrów nie ma co specjalnie liczyć, bo w ofercie są wyłącznie jednostki czterocylindrowe. Natomiast trudno się do nich przyczepić pod względem osiągów.

W wersji Rebel za napęd odpowiada silnik wysokoprężny 2.2 MultiJet o mocy 200 KM i momencie obrotowym 450 Nm. W modelu R/T jest natomiast benzynowe 2.0 Turbo z rodziny Hurricane, gdzie jest do dyspozycji 272 KM i 400 Nm momentu obrotowego. Wersja z dieslem jest zdolna się rozpędzić do setki w 9,9 s oraz pojedzie maksymalnie 196 km/h. Mocniejszy wariant osiągnie pakę w 6,9 s, a jego prędkość maksymalną ograniczono do 220 km/h. Oznacza to, że Rampage R/T wykonuje sprint do 100 km/h o niemal sekundę szybciej od 401-konnego Rama 1500 5.7 HEMI.

Choć stanowiący bazę dla Rama Rampage Fiat Toro występuje także jako ośka, to w Ramie standardem jest napęd obu osi. Z silnikami współpracuje 9-biegowa przekładnia automatyczna produkcji ZF.

Wnętrze jest całkiem dobrze wyposażone

Wchodząc do środka, dostrzeżemy na konsoli środkowej 12,3-calowy ekran odpowiedzialny za multimedia. Jest też 10,3-calowy wyświetlacz wskaźników znajdujących się za kierownicą. Wygląda ono całkiem estetycznie, równie dobrze mogłoby trafić do SUV-a czy crossovera. Pytanie, jak z jakością materiałów.

Ram Rampage to dość dziwny pojazd z perspektywy rynku europejskiego

Nie jest to typowy wół roboczy jak Ford Ranger czy Toyota Hilux, chociażby dlatego, że jest trochę za krótki jak na pickupa z podwójną kabiną. W tych specyficznych tłumaczenia ludzi ze Stellantisa i europejskiego oddziału Ram Trucks przeważa narracja, że to samochód lajfstajlowy.

Tak czy owak, wzbudził we mnie zainteresowanie – szczególnie osiągami wersji R/T. Ale może wrzucicie tu jeszcze jakieś V6, co, drogi Dodżu?…

Spodobał Ci się ten tekst? Rozważ postawienie nam wirtualnej kawy - dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to